Przesądni sportowcy
Zapewne każdy zna taką osobę, która przejawia jakieś formy przesądności. Jedni za żadne skarby świata nie przejdą pod drabiną, inni zawracają z drogi gdy tylko widzą czarnego kota, a jeszcze inni gorączkowo szukają jakiegoś guzika widząc kominiarza. Bywa i tak, że kierowanie się przesądami znacznie utrudnia codzienne obowiązki.

Jaskrawym przykładem osób, którym przesądy dezorganizują ich obowiązki są sportowcy. Bywa tak, że przesądny sportowiec niby wie, że musi wystartować w jakichś zawodach, jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerują mu, żeby tego dnia nie wychodził z domu. No i pojawia się trudny dylemat. Byli ponoć tacy, dla których w rozstrzygnięciu tego dylematu przesądy okazały się ważniejsze niż poczucie obowiązku względem siebie i kibiców. Raz ponoć na przykład jeden piłkarz odmówił trenerowi wzięcia udziału w meczu gdyż w trakcie odprawy bagażu na lotnisku z jego walizki zniknęły szczęśliwe buty Nike, w których grywał najważniejsze mecze w karierze. Media szybko zainteresowały się tą sprawą i dopatrywały się celowego działania dywersyjnego ze strony drużyny przeciwnej. Sprawa rozeszła się jednak po kościach – piłkarz zapłacił klubowi karę i musiał niestety rozejrzeć się za nowym pracodawcom i nowymi szczęśliwymi butami.
No related posts.





