Trzeba liczyć na siebie
Bywają czasem takie chwile, że kierowca czuje się trochę zagubiony – i to w dosłownym znaczeniu tego słowa. Gdy pojawia się konieczność wyjazdu w jakieś nieznane tereny, nietrudno o to, by przeoczyć jakiś zjazd i znaleźć się w kropce. Można wtedy co chwilę przystawać i pytać przechodniów o drogę, jednak oni sami często nie mają bladego pojęcia gdzie jest dane miejsce.

Najgorsze jest to, że owi przechodnie rzadko kiedy mają odwagę przyznać się do tego, że nie znają własnych terenów. Często zdarza się zatem sytuacja, w której kierowca zatrzymuje się i pyta jak dojechać w jakieś miejsce, a przechodzień – kierowany przeczuciem – podaje pierwszą lokalizację, jaka przyjdzie mu na myśl. Kierowca jedzie więc tak, jak mu polecono i znów nie wie gdzie się znajduje, więc pyta kolejnego przechodnia. Ten ze zdziwieniem stwierdza, że kierowca całkowicie źle pojechał i musi się wrócić. Na ile dobre są te wskazówki? Nie wiadomo. Czasem jednak kierowca musi zatrzymywać się nawet kilkakrotnie by w końcu trafić na miejsce. By uniknąć niepotrzebnych nerwów wypada więc skorzystać z możliwości, jakie dał Internet. Przecież można sprawdzić w wyszukiwarce gdzie znajduje się konkretny adres i wydrukować sobie mapę.
Related posts:





